niedziela, 13 lutego 2011
czwartek, 10 lutego 2011
83.
patrzę na to z perspektywy tych dobrych kilku miesięcy i jednej, jedynej rzeczy jestem pewna. nie powinnam aż tak szybko przywiązywać się do ludzi i zacząć odróżniać uczucia. już dobrych kilka razy się na tym przejechałam, a dalej nic się nie zmieniło. chciałabym mieć wyjebane, tyle że nie umiem. i nie umiem być też szczęśliwa, mimo że potencjalnie mam do tego powody. i chyba czas się ogarnąć, tak czas się ogaaaarnąć.
niedziela, 6 lutego 2011
81.
haha, nogi mnie bolą chociaż się nie wybawiłam. ło jezuu. i zagadka na trzy godziny 'czemu oni ładniej tańczą jak są najebani?' ale nie no, spoko pogratulować inteligencji. haha Justyyna, pamiętasz?
- jakie zwierzę można mieć jak ma się małe dziecko?
Justyna : świnię. haha, jezu jaki ułom <3
i tak z Wioletą rozpierdalamy system, nie? :D 'dj Wioleta tutaj gra, podnieście w górę ręce!' 'raz dwa, w górę ręce zróbcie tutaj hałasu więcej. Potok Wielki bansuj!' XD i 'gdzie jest kurwa zbyszek' na całą salę. można. na następnej jesteśmy dj'kami, nie ma że nie :D i ogólnie to pozdrawiam niewydarzone zdjęcia, fuck yea. leszek, reniek, rafał, bartek, kamil, wojtek, siembi, michał, kinga, ja, wioleta, ola, szczur, anka, aga, dorota, lusiek, nata, beata
arek, wojtek :D
arek, wioleta, wojtek.
wioleta, bartek, ja.
kinga, ja, lusiek, nie wiem jak mu tam, wioleta :D
piątek, 4 lutego 2011
środa, 2 lutego 2011
79.
dziś fejm zostawmy.
'karmel, styl życia gnoja.' co by nie było zmieniajcie imię na Andrzej. bo to imię ma przyszłość. haha, nos mnie swędzi i kicham co chwilę, bo przecież ktoś musi mieć zajebiste pomysły na wos'ie żeby wciągać proszek z cukierków nosem. haha, bania XD ogólnie pochwalamy zapłon Kingi :D ale cicho, dobrze jest.
- cicho, ona jest skejtem.
- tak, pewnie nosi szerokie spodnie i ma deskę.
- do prasowania chyba.
pozdrawiam nas XDwtorek, 1 lutego 2011
78.
przez cały styczeń mam nieodparte wrażenie, że robię wszystko źle, tak tak tak. mam jedną myśl w głowie, która nie daje mi spokoju nawet o jebanej czwartej nad ranem kiedy budzę się i już wiem, że tak siak owak nie usnę. zostało pięć miesięcy, chcę już te jebane wakacje, bo nie wytrzymuję w tym miejscu. jedna wielka schiiiza. oby do wakacji, potem tylko rok i ambitny plan wyjebania stąd jak najdalej się da. i chyba chcę się tam dostać chociażbym nie wiem ile razy musiała sterczeć nad książkami do północy - jebać to. a potem spotkanie młodych w tbg, oo. w szkole super po prostu, jea jea nie ma co. skakanie przez kozła, a raczej obok kozła haha, brejkam wszystkie rule. jebane cwaniaki, nie? jacy są pro, bo im dziecko przeszkadza, a starszym nie naskoczą =.= pozdrawiam - ambitnie. |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



