piątek, 18 lutego 2011

88.


wraz z dniem zmienia się nastawienie, do tego wszystkiego.


eh eh, nudzi mi się. jedynie przy życiu trzyma mnie fakt tego wyjazdu nad morze z tymi debilami. ło chryste, już sobie wyobrażam spanie w 8-mio osobowym namiocie w dziesięć osób jedna na drugiej, hahaha. więc oby do czerwca, potem cziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiilałt. od dzisiaj to kurwa kocham biologię, hehehe nie ma co, pozdrawiam =.= 'pchnąłeś mnie na dziewczynkę.' boże, ale Wy macie najebane, oo. Lublin nie wypali, bo nie będę jechać na jakiegoś frajerskiego misia yogi, bez przesady. ogólnie to jestem pewna, że coś się pierdoli. czyli standard. nie chcę tak. znalazłam zdjęcia z 17 października, co za zbieg okoliczności -.-



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz