poniedziałek, 6 grudnia 2010

dwadzieścia.

pierwsze lepsze. chciałam tu o czymś napisać, ale chyba nie ma sensu. pewnie chcesz komuś coś udowodnić, ale na razie udowadniasz tylko innym, że jesteś zbyt płytka, by to, co myślisz powiedzieć naprawdę, a nie napisać. możesz napisać, że każdy wokół jest dwulicowy, tylko Ty(powinno być chyba z małej litery) jesteś przeproeloichujwiecojeszcze. no bo przecież to takie proste, nie? szkoda bardzo, że nie masz  na tyle odwagi, by powiedzieć to prosto w oczy. byłoby ciekawiej. ale spoko, żyj sobie dalej w swoim malutkim świecie, miej w dupie zdanie innych, i obmawiaj wszystkich za plecami, ale nikt się tym nie przejmie, księżniczko (wtf?) najlepszego : ] | niezłe schizy mam, no kurwa o_o


jak wrócisz to wejdź oknem.

dziewiętnaście.


na drugim zdjęciu ksyś, na pierwszym czekoladki, przez które teraz mnie mdli, nie chce mi się nawet schylić po długopis, który godzinę temu mi spadł na podłogę. i godzinę temu rozłożyłam sobie książki z chemii, a dopiero teraz przypomniałam sobie, że je rozłożyłam. ja żyję? : o znów czytam to wszystko 134832085 razy. nie zawodzisz , sprawiasz przykrość tym którym zależy na Tobie , ale widzę że to Cię nie obchodzi . .. 2 listopada, no kurwa. no jajajajajaja. 5 z polskiego?! : O nawet dwie? : O o mój boże. a teraz marzę o tym, żeby święty mikołaj wjebał mi przez komin i przyniósł Ciebie w worku. w sumie przez balkon też może wejść, wszystko jedno. jeeezu, jak bym się cieszyła *.* szukam kogoś, kto w wakacje dziura po dziurze obszuka ze mną małopolskę ;> || ja pierdole, jak Ty mnie wkurwiasz -,-
http://www.youtube.com/watch?v=EHM9pnXDZI4&feature=related

niedziela, 5 grudnia 2010

osiemnaście.


byłam w kościele - zmarzłam. a jak. obwiązałam sobie nogę bandażem elastycznym, jaaaacie, no. teraz siedzę i jem blok, który każdy mówi, że jest za słodki. wczoraj wpadłam na genialny pomysł. mogłabym chodzić tydzień po tej kolędzie, gdybyśmy wreszcie uzbierali ta kasę i pojechali w góry. tylko prosze prosze jeeeedźmy :D no, jutro mikołajki, a ja jeszcze w sumie nie mam kompletnego prezentu. ja jebie, nie ma to jak ja. ale spokojnie, jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę. więcej nie pójdę do kościoła, bo te kazania sobie za bardzo do serca biorę. ale no ten, nie odpuszczę : ]


masz prawo wypowiadać swoje zdanie. 
inni mają prawo mieć je w dupie.

sobota, 4 grudnia 2010

siedemnaście.




o, aktualnie to bym chciała się ogarnąć. za dużo się o tym naczytałam obyobyoby wyyszło. ej, lato, kom bek, aj nie wytrzymuje w minus 13 stopni, plis kam bek tu as <3 " mjenja zawód tomek, maja siestra soł kul, a mój brader das coś tam, mjenja familja tu kuul. " ej, dobra das klejne krokocośtam XD jezus, czizys, matko. mam zbyt nudne życie i nie jestem aż tak kreatywna. ejejej, wróć.


jedyne czego w tej chwili pragnę, to operować zaimkiem 'my'.

szesnaście.


sprzed jakichś 15 minut. zimno zimno. cieplej jest. słońce grzeje. widzę je pierwszy raz od wtorku. szukałam jakichś sopli, ale chyba muszę jeszcze poczekać, nonono. na wszystko ostatnio muszę czekać, mniejsza. mam na kompie jakieś 30 piosenek, które mi się z Tobą kojarzą. mhm. 


no już sobie pocierpiałam.. to co? wrócisz?

piątek, 3 grudnia 2010

piętnaście.





jak mi się nudzi *fejspalm* haha, Bartek i "obczajanie" w busie <pro> "ej, ja nadal obczajam" XD haha, śnieg w spodniach, bluzie, kurtce, butach, czapce, rękawiczkach, ale pierdole, ja chce jeszcze raz 'na sanki' :D sanki <ok> chodzenie w bluzie michała <ok> 
- nie gorąco Ci w dwóch bluzach?
- gorąco, ale ładniej wyglądam.
jestem ciekawa, czy nas przesadzi, mhm. skoro nie mogę napisać daty w zeszycie, bo przeszkadzam na lekcji i jestem nieznośna to pozdło. booże, mam koło domu dwu metrowe zaspy. wtf?! : o tak kurwa, nie ma to jak teksty innych : ] najadłam się śniegu na wf'ie i mnie gardło boli : o


ej, Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna.

czwartek, 2 grudnia 2010

czternaście.


 krzywyryjkrzywyryjkrzywyryj, pozdło. fotoblog, nk, nawet jebany długopis, wszystko mi o tym wszystkim przypomina. " ale jestem prze. " dajcie mi go na gwiazdkę C : | bawiłam się z Dionizym, nonono. | hahaha, ależ on zabawny, żadnego archanioła grać nie będę, bywa : ] | ej, śniegu, napierdalaj, to jutro do szkoły nie pójdę <peace> | Angela, durniu. <3 : <



chcę pamiętać każdy motyw, nawet ten bez floty. każdy cios i dotyk, straty i zyski, chcę pamiętać nawet o tym, że straciłem bliskich.