niedziela, 30 stycznia 2011

77.

ahahhaha, jesteś głóbji. bo nje mam o czym pisać tej notki. ale ogólnie to nie idziemy jutro do szkoły, nje? ogląda(my) Disco Robaczki po raz 234532749839258930284973287547329489718758973289758932789374827893759328394038 ale to nic. na serjo nie ma tu o czym pisać, następny raz nie dam się zaszantażować, bo jesteś ułomny 0.- ło, jutro widzimy się z ułomami <3 haha, ej zmyłam nie powiem czym długopis z butów. pozdrawiam wszystkie Patyki w tarnobrzegu <ok> pozdrawiam naszych pro dziadków XD



nie wiedziałam które, bo na wszystkich mam pro grube nogi.

76.

 Ty daj mi minutę, mikrofon i tłuste pętle i kartki na które rzucę to, co siedzi we mnie.

nie spałam, usypiałam Pawła bo to jest dziecko - ułom. wyłączyłam sobie ta piosenkę, bo za bardzo przymulam, tak. męczy mnie czekanie.


zdjęcia z serii dzieci neo pozrawiają. ale mam ujebany aparat, ej.

sobota, 29 stycznia 2011

75.

 dla takich jak my nie ma już nic, nawet miłości.

kurwa, od pół godziny się patrze na ten ekran i nie wiem co napisać. miałam robić zdjęcia, w ostateczności dałam aparat mamie. lajf is brutal wiem wiem. nie mam ochoty na nic. i chyba przydałoby się odpocząć od tego całego sietu a zająć się życiem, no przydałoby się, przydało. usunąć gadu, nk, fbl, blogspota, bloga. wszystko i mieć wyjebane na wszystkich. ej, nie umiem. tak, chyba to pierdole.


piątek, 28 stycznia 2011

74.


możesz się wkurwiać lecz tak po między nami, nie chciałbyś patrzeć na świat moimi oczami.


fuck off, tomek jest w Lublinie <ok> lubię to! ale Wy ludzie prości jesteście, żaden idjota nie jedzie dzisiaj na koncert, co za wjeeś. mam manję pisanja wszystjego przez jot <ok> można? a no można. ja pierdole, jakim cudem popojutrze do szkoły? o, haha, ja sie tak nie bawię. wstawanie o 7:00, wracanie o 14:coś, lekcje lekcje, 3 godziny spania i znów pobudka. fajnie fajnie, nie lubię tego.


czwartek, 27 stycznia 2011

73.


jak kurwa nie chcesz to nie musisz być najważniejszą osobą w moim życiu, przecież nie będę prosić.

wstałam, ogarnęłam się, piję herbatę, mhm. mam konkretny katar a moja głowa niedługo mi odpadnie, tak. nieważne. wczoraj zrobiłam to jebane zadanie z chemii, jak znów mu coś nie będzie w paski to następnym razem napiszę kurwa wierszem. i niech se szuka podmiotu lirycznego, metafory i kurwa innych badziewi -.- czy tylko ja sądzę że brunet ma czarne włosy, a szatyn brązowe? : o haha, krokietami, leże XD można jak widać, o. ej, czy tylko ja na hifi bandę nie jadę? oo, nie ma takiego bicia, haha ej : c oo, jak dzisiaj rozpiszę ten scenariusz to w sobotę na luzie maraton filmów, ooo. zrobię sobie licencję, oooo. haha, jebie mi, ooo.


wtorek, 25 stycznia 2011

73.

świat był wielką niewiadomą z perspektywy trzepaka.

ej, idjoci, marzy mi sie nielegalne siedzenie na schodach. łykend zapowjada sję njeźle. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa młodziak na ołpen efem <3